Kicking Horse

Podróż do Calgary mija bez żadnych niespodzianek, najwidoczniej udaje mi się przespać większość dziewięciogodzinnego lotu. Pomimo krótkiej przesiadki we Frankfurcie bagaż szczęśliwie dolatuje. Po locie z Madrytu do Buenos Aires, podczas którego wszyscy chodzili, pomimo sygnalizacji „zapiąć pasy” i szarpali fotelami, lot niemieckimi liniami to zupełnie odmienne doświadczenie - mam wrażenie, że nikt nawet nie … Czytaj dalej Kicking Horse