Wychodzimy z hotelu przed 9, mamy już kupiony bilet do zamku. Obawiam się tylko podróży komunikacją miejską, bo wymaga 25 minut marszu, a mamę coś boli w okolicy kostki, więc namawiam ją na wzięcie taksówki. Dzięki temu jesteśmy w zamku dość wcześnie. Zamek wybudował w 1583 roku Toyotomi Hideyoshi, jeden z trzech wielkich zjednoczycieli Japonii, … Czytaj dalej Dzień 13: Zamek w Osace
Miesiąc: Październik 2026
Dzień 12: Osaka – Dotonbori
Pociąg do Osaki mamy po 11. Można powiedzieć, że już trochę oswoiłyśmy się z dworcami i szukanie odpowiedniego peronu oraz miejsca, w którym stanie nasz wagon, nie jest już dla nas tak straszne. Na japońskich dworcach można kupić bento, czyli pudełka z gotowym posiłkiem, które Japończycy kupują właśnie na podróż pociągiem. Do tej pory nie … Czytaj dalej Dzień 12: Osaka – Dotonbori
Dzień 11: Miyajima
Kolejny dzień to wycieczka na wyspę Miyajima. Mimo że mamy bilety JR Pass pozwalające na darmową przeprawę promem, decydujemy się na pasażerski prom z nabrzeża rzeki przy Parku Pokoju, do którego mamy 10 minut spacerem z hotelu. Trasa jest dłuższa, przez rzekę i zatokę, z widokiem na wiele mniejszych wysp, więc wydaje się ciekawszym doświadczeniem … Czytaj dalej Dzień 11: Miyajima
Dzień 10: Hiroshima
O godzinie 11 wyjeżdżamy do Osaki gdzie mamy się przesiąść w kolejny pociąg do Hiroshimy. W Hiroszimie hotel mamy blisko Parku i Museum Pokoju. Zostawiamy bagaże i idziemy przez most do parku, dopóki jeszcze jest jasno. Mijamy wieczny ogień, Płomień Pokoju, który płonie bez przerwy od 1964 roku i zgaśnie dopiero, gdy na świecie nie … Czytaj dalej Dzień 10: Hiroshima
Dzień 9: Uji i Nara
O 9 spotykamy się ponownie z Anią, naszą przewodniczką, w hotelu. Idziemy na stację Kioto i jedziemy najpierw do Uji. Uji jest uznawane za kolebkę japońskiej herbaty, uprawia się ją tu od XIII wieku. Po drodze trafiamy na małą manufakturę, gdzie pan praży liście herbaty, prawdopodobnie robiąc hojicha, czyli odmianę o charakterystycznym, lekko orzechowym zapachu, … Czytaj dalej Dzień 9: Uji i Nara
Dzień 8: Kioto – świątynie i dzielnica gejsz
Dziś mamy drugą z naszych zorganizowanych wycieczek. Wybieramy program wschodnie Kioto ze zwiedzaniem kilku kompleksów Shintoistycznych i Buddyjskich oraz dzielnicy gejsz Gion. Z hotelu odbiera nas przewodniczka i autobusem jedziemy do dzielnicy Higashiyama. Niemal od razu mijamy gejszę (albo maiko, trudno odróżnić w biegu). Przewodniczka mówi, że mamy sporo szczęścia, bo przed południem to rzadki … Czytaj dalej Dzień 8: Kioto – świątynie i dzielnica gejsz
Dzień 7: Kioto
Po 10 odjeżdżamy hotelowym autokarem na dworzec w Kanazawie. Podróż do Kioto niby jest krótka, ale pociąg z Tsurugi, do którego się przesiadamy w połowie drogi, ma opóźnienie. To prawie niespotykane w Japonii! Do hotelu w Kioto docieramy o 14, meldujemy się i chcemy coś jeszcze dziś zobaczyć. Niedaleko jest Tōji - kompleks świątynny z … Czytaj dalej Dzień 7: Kioto
Dzień 6: Kanazawa
Wyglądające wspaniale na zdjęciach śniadanie nie przypada nam do gustu, więc rano idziemy odwołać rezerwację na kolacji i wyruszamy w kierunku ogrodu Kenroku-en, jednego z najpiękniejszych ogrodów w Japonii. Pomimo że jest dość wcześnie, jest już całkiem sporo turystów. W środku zwiedzamy willę Seisonkaku, niegdyś należącą do rodu Maeda, który rządził tym regionem. W środku … Czytaj dalej Dzień 6: Kanazawa
Dzień 5: Kanazawa
Dziś niecałe pół dnia mija na podróży do Kanazawy. Dworzec Tokio wydaje mi się tak skomplikowany, że na miejsce trafiamy z za dużym zapasem. Wcześniej robiłyśmy rekonesans i wybrałyśmy pudełka bento. Jednak dziś ich już nie znajduję. Chyba jesteśmy w innym rejonie stacji, pomimo że wszystko wygląda podobnie. Po dłuższym oczekiwaniu wsiadamy do pociągu. Jest … Czytaj dalej Dzień 5: Kanazawa
Dzień 4: Tokio
Dziś spokojniejszy dzień. Niestety niebo jest zachmurzone, więc nie ma co jechać pod górę Fuji. Kupujemy bilet na jeden dzień na autobusy turystyczne, do których można wsiadać i wysiadać w dowolnych momentach. Akurat w Tokio te autobusy mają 3 linie. Rano idziemy przez pobliski park, którego nie udało się wcześniej zwiedzić i wsiadamy w linię … Czytaj dalej Dzień 4: Tokio









