Jedziemy do USA!

​Bilety kupione – jedziemy w kwietniu do USA. Rafał swoja podróż zacznie kilka dni wcześniej od zwiedzania Nowego Jorku. Magda i ja dołączymy do niego na lotnisku w Los Angeles w sobotę 27 kwietnia, gdzie wsiądziemy do wynajętego samochodu i pojedziemy na północ kalifornijską jedynką w kierunku San Francisco. Będziemy zwiedzać Kalifornię, południową część Utah i Arizonę.

Co planujemy zobaczyć

mapa-trasa.JPG

Dzień 1 – Big Sur

Lądujemy na lotnisku w Los Angeles około południa. Zakładając, że nie będzie opóźnienia, planujemy tego dnia przejazd wzdłuż malowniczego wybrzeża Pacyfiku i nocleg na półwyspie Monterey. Chcemy zobaczyć między innymi Bixby Creek Bridge, Carmel-By-the-Sea oraz lwy morskie wylegujące się na plaży Piedras Blancas.

Dzień 2 i 3 – San Francisco

Po śniadaniu planujemy pojechać na północ. Być może zatrzymamy się w Dolinie Krzemowej. Wieczór i cały kolejny dzień to zwiedzanie San Francisco. Noclegi mamy zarezerwowane w Oakland, skąd szybką kolejką w kilkanaście minut można się dostać do centrum SF.

Dzień 4 i 5 – Yosemite

Jak się uda, to we wtorek przed świtem wyjedziemy z San Francisco przez Golden Gate Bridge, by po jego północnej stronie poczekać na wschód słonca. Następnie czeka nas kilkugodzinna podróż na wschód do Yosemite Park. Podobno warto tam nocować, by wcześnie rano móc podziwiać dzikie zwierzęta. W związku z tym zostaniemy tam na dwa dni. Nocleg tym razem mamy w ogrzewanym namiocie. Jedzenie będziemy musieli zdeponować w specjalnych skrzynkach ze względu na obecność niedźwiedzi 🙂

Dzień 6 – Death Valley & Las Vegas

Kolejny dzień planujemy przeznaczyć na Dolinę Śmierci, a wieczór i noc na Las Vegas. Cały czas nie możemy dojść do porozumienia, czy będziemy grać w kasynie. Z Wedding Drive Thru raczej nie skorzystamy 😉

Dzień 7 i 8 – Zion Park & Bryce Park

Dwa kolejne dni prawdopodobnie spędzimy w parkach Zion i Bryce. Do wyboru jest wiele tras trekkingowych, w tym podobno jedna z najbardziej niebezpiecznych w USA – Angels Landing. Patrząc na zdjęcia, nie wiem czy się odważę 😉

Dzień 9 – Antylope Canyon & Horeshoe Bend

W niedzielę chcielibyśmy zobaczyć Kanion Antylopy, znany z niesamowitych widoków oraz Horeshoe Bend, gdzie rzeka Kolorado tworzy łuk 270 stopni.​

Dzień 10 – Grand Canyon

Niestety tylko jeden dzień, zamiast planowanych wcześniej dwóch (dlaczego nie wyszło, opisuję niżej), spędzimy nad Wielkim Kanionem. W planach mamy kilkugodzinny trekking.

Dzień 11 i 12 – Powrót na zachód

Po Wielkim Kanionie rozpoczynamy powrót na południowy zachód do Los Angeles. Po drodze prawdopodobnie zatrzymamy się w parkach  Coconino Forest i Joshua Park Tree.

Dzień 13 i 14 – Los Angeles

Dwa ostatnie dni chcemy przeznczyć na Los Angeles. Planujemy pokręcić się po mieście, odwiedzić między innymi znane plaże, aleję gwiazd i być może Warner Bros Studio.
Zobaczymy ile z tych planów uda się zrealizować. Być może będziemy z części rezygnować na rzecz czegoś ciekawszego 🙂

Z czego musieliśmy zrezygnować

Planując wyjazd, jeszcze przed zakupem biletów rozważaliśmy Hawaje. Zaczęliśmy od oznaczenia na mapie miejsc, jakie nas interesują i okazało się, że znajdują się na 3 różnych wyspach. Większość znajdowała się poza wyspą O’Ahu, gdzie najłatwiej dolecieć z kontynentu. Biorąc pod uwagę potrzebny czas i koszty wszystkich niezbędnych lotów, postanowiliśmy zrezygnować.

Drugim miejscem, do jakiego nie uda nam się dotrzeć, to Yellowstone. Jak się okazało, przełom kwietnia i maja to zdecydowanie za wcześnie na zwiedzanie tego parku. Większość wjazdów będzie jeszcze zamknięta i nie wszystkie trasy będą przejezdne. Ponadto na początku maja zwykle jest tam jeszcze sporo śniegu i dostęp do niektórych atrakcji może być utrudniony. Ale nic straconego, trzeba będzie zaplanować wyjazd za rok we wrześniu 🙂

Co zaplanowaliśmy za późno

Początkowo na Wielki Kanion planowaliśmy przeznaczyć dwa pełne dni. Pierwszego dnia chcieliśmy zejść trasą South Kaibab do rzeki Kolorado i przenocować na dnie kanionu. Drugiego – wrócić Bright Angel Trail.

Aby to zrobić niezbędna jest rezerwacja noclegu w domkach lub zgoda na zejście. Gdy w styczniu sprawdzaliśmy dostępność noclegów w domkach, wolnych pokoi nie było już do października 2019! Pozostała jedynie druga opcja….

Aby wystąpić o zgodę, należy wysłać wniosek tradycyjną pocztą (ewentualnie dostarczyć do biura w Flagstaff) lub faxem z odpowiednim wyprzedzeniem. Z instrukcji (TODO: link) wynikało, że wyślemy wniosek jeden miesiąc później niż pierwszy możliwy termin. Po kilku dniach spędzonych na poszukiwaniu fizycznego faxu (usługi online nie zadziałały), wniosek udało się wysłać. Niestety były to już pierwsze dni lutego, więc nasze szanse na zgodę ponownie zmalały. Kilka dni później dostaliśmy mailową odmowę z informacją, że wniosek o zejście w maju, należało wysłać w grudniu….

Wspomnianą trasę w dół i w górę można zrobić bez występowania o zgodę, jednak trzeba pokonać ok. 37 kilometrów jednego dnia.

Za późno rozpoczęliśmy też szukanie biletów do Kanionu Antylopy. Zwiedza się go w grupach rozpoczynających zwiedzanie w ustalonych odstępach czasu. Ma to na celu umożliwić zwiedzającym zrobienie zdjęć. Ze względu na światło, najlepsze godziny zwiedzania to okolice południa.

Pod koniec lutego okazało się, że na stronie parku Kanionu Antylopy niedostępne są już bilety na wycieczki, zarówno zwykłe, jak i fotograficzne. Wygląda na to, że jedynym wyjściem będzie znalezienie wycieczki organizowanej przez zewnętrznego operatora. Zapewne trudno będzie zdobyć bilety na wejście w najlepszym czasie.

Zamieszczone w USA

Dodaj komentarz