W sobotę z pewnym opóźnieniem wyjeżdżamy z lotniska w Los Angeles. Lot Rafała z Nowego Jorku sie trochę opóźnił. Chwilę zajmuje też wypożyczenie samochodu. Tego dnia dajemy radę dojechać jedynie do hotelu w Monterey. W związku z tym po śniadaniu wyruszamy spowrotem na południe ale ku naszemu zaskoczeniu, okazuje się, że droga jest zamknięta ze … Czytaj dalej Big Sur
