Dzień 5: Kanazawa

Dziś niecałe pół dnia mija na podróży do Kanazawy. Dworzec Tokio wydaje mi się tak skomplikowany, że na miejsce trafiamy z za dużym zapasem. Wcześniej robiłyśmy rekonesans i wybrałyśmy pudełka bento. Jednak dziś ich już nie znajduję. Chyba jesteśmy w innym rejonie stacji, pomimo że wszystko wygląda podobnie. Po dłuższym oczekiwaniu wsiadamy do pociągu. Jest … Czytaj dalej Dzień 5: Kanazawa